Bilans terenów w studium

Autor: Dominik Krzysztofowicz / 30.10.2017
Prawo
Prawidłowo przygotowane studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy powinno zawierać określenie maksymalnego w skali gminy zapotrzebowania na nową zabudowę, wyrażonego w ilości powierzchni użytkowej zabudowy, w podziale na funkcje zabudowy.

Rada gminy podjęła uchwałę w sprawie uchwalenia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Rozstrzygnięciem nadzorczym wojewoda stwierdził jej nieważność uznając, że podczas tworzenia studium doszło do naruszenia zasad jego sporządzania.

W ocenie organu nadzoru bilans terenów gminy został opracowany niezgodnie z art. 10 ust. 5 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym  (dalej: u.p.z.p.), co jest istotnym naruszeniem zasad sporządzania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.

 

Organ wskazał, że  przede wszystkim bilans ten nie zawiera danych wynikających z art. 10 ust. 5 pkt 3 u.p.z.p., tj. określenia szacunkowej chłonności obszarów przeznaczonych w planach miejscowych pod zabudowę, położonych poza obszarami o w pełni wykształconej zwartej strukturze funkcjonalno-przestrzennej. W związku z tym nie został również spełniony warunek wynikający z art. 10 ust. 5 pkt 4 u.p.z.p. Brak takiej analizy porównawczej skutkuje niemożnością wyciągnięcia wniosków wynikających z art. 10 ust. 5 pkt 4 u.p.z.p., to jest jednoznacznego określenia, czy przy uwzględnieniu maksymalnego w skali gminy zapotrzebowania na nową zabudowę, o którym mowa w art. 10 ust. 5 pkt 1 u.p.z.p., bilans terenu może być uzupełniony nową zabudową na terenach poza obszarami, o których mowa w art. 10 ust. 5 pkt 2 i 3 u.p.z.p., lub czy nie należy już przewidywać lokalizacji nowej zabudowy poza tymi obszarami.

 

Skarga na rozstrzygnięcie wojewody trafiła do WSA. Sąd przyznał jednak rację wojewodzie powielając opinię, że omawiane studium zostało sporządzone z istotnym naruszeniem zasad.

Sąd wyjaśnił, że analizując przywołane unormowania i użycie w nim po słowach „dokonując bilansu [...], kolejno” kategorycznych zwrotów: „formułuje się”, „szacuje się”, „porównuje się”, „określa się” dowodzi, że ustawodawca w sposób bezwzględnie wiążący organy uchwałodawcze określił obowiązki w zakresie sporządzenia bilansu terenów przeznaczonych pod zabudowę. Podkreślił przy tym, że dokonując bilansu należy kolejno, a zatem nie w sposób wyrywkowy, lecz uporządkowany pod względem kolejności, podejmować nakazane ustawą czynności. Zaznaczył przy tym, że skoro ocena w tym zakresie powinna uwzględniać okres nie dłuższy niż 30 lat, to co do zasady brak sprecyzowania w bilansie zapotrzebowania na nową zabudowę niezależnie od jej rodzaju (funkcji zabudowy), pozwala przypuszczać, że gmina przez najbliższe 30 lat nie ma zamiaru dalej się rozwijać i prowadzić jakichkolwiek inwestycji na swoim terenie.

 

Sąd odnosząc się do rozważanego bilansu terenów stwierdził w ślad za organem nadzoru, iż przede wszystkim nie spełnia on wymagań określonych w art. 10 ust. 5 pkt 1 u.p.z.p., ponieważ nie określa maksymalnego w skali gminy zapotrzebowania na nową zabudowę, wyrażonego w ilości powierzchni użytkowej zabudowy, w podziale na funkcje zabudowy.

 

(Wyrok WSA w Łodzi z 27 kwietnia 2017 r., sygn. akt II SA/Łd 65/17)

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.