Czekając na zmiany w oświacie – krótka analiza przed oświatową konferencją cz.1

Autor: Andrzej Gniadkowski / 01.06.2016
W samorządach
Nowe zasady dotowania, finansowanie pensji nauczycieli wprost z budżetu państwa, zwiększenie udziału pensji zasadniczej w wynagrodzeniach, zniesienie jednorazowych dodatków uzupełniających, urlopy na poratowanie zdrowia finansowane z NFZ – to tylko niektóre propozycje zmian w organizacji i finansowaniu oświaty. Spróbujemy się im pokrótce przyjrzeć.

Organizowana przez ogólnopolskie organizacje samorządowe konferencja oświatowa (2 czerwca w Warszawie) to dobry moment na krótkie zestawienie zbliżających się i możliwych zmian w systemie oświaty. Zacząć warto od projektu kolejnej nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który został już zaakceptowany przez Radę Ministrów. Niestety nie jest to projekt (pełna wersja do pobrania tutaj  >>> ), z którego samorządowcy mogliby być zadowoleni. To dodatkowe 88 stron do i tak niezwykle rozwlekłej, pełnej niejasności ustawy.

 

Największym atutem obecnie obowiązującej ustawy w części, której dotyczy nowelizacja (głównie dotowanie oświaty) jest utrwalone orzecznictwo sądów i sensowne podejście większości Regionalnych Izb Obrachunkowych (w tym bardzo ciekawy raport z kontroli koordynowanej przez Krajową Radę RIO). Jak wynika z badań (w tym tych dotyczących średnich wynagrodzeń tutaj >>> ) samorządy coraz lepiej radzą sobie z tymi przepisami. Zarówno w kwestii dotyczącej wynagradzania jak i dotowania. Dziś każdy samorząd ma szanse sensownego stosowania tych przepisów, mimo ich skomplikowania i niedopracowania. W porównaniu z projektowanymi zmianami jest to atut rozstrzygający na korzyść obecnego prawa.

 

Na stronach www.iar.pl można zapoznać się z petycją (całość tutaj >>>), która domaga się od rządu powstrzymania od procedowania nad projektem. Zdaniem dr. Bogdana Stępnia projekt zupełnie rozmija się z głoszonymi intencjami i założeniami. W uzasadnieniu do projektu czytamy, że zmiany zaproponowane w części dotyczącej dotacji oświatowych są jedynie doprecyzowujące. – W jego treści brak jest jednak potwierdzenia dla takiego założenia. Zmienia się gruntownie zasady dotowania, wprowadza nowe definicje. To tak naprawdę rewolucja w dotowaniu oświaty. Z drugiej strony nie uwzględniono w projekcie rzeczywiście doprecyzowujących zmian, które zostały zaproponowane przez niektóre podmioty społeczne w procesie opiniowania projektu. Paradoksalnie MEN uznało je za wykraczające poza zakres doprecyzowania – komentuje ekspert. Jego zdaniem najbardziej sensownym rozwiązaniem jest napisanie całej ustawy od nowa (co z resztą jako jedyny w trakcie konsultacji zaproponował  Związek Nauczycielstwa Polskiego).

 

Stępień w petycji wylicza kilka błędnych i nielogicznych rozwiązań w proponowanej nowelizacji. Np. błędna/wadliwa konstrukcja art. 80 ust. 3, której konsekwencje w powiązaniu z błędnym art. 78b ust. 3 będą wyjątkowo rozległe, w tym m.in.: będą takie sytuacje, w których dla danej szkoły dotowanej nie da się znaleźć w całej Polsce, choćby jednej szkoły tego samego typu i rodzaju prowadzonej przez samorząd i/lub uczniowie edukacji domowej szkół publicznych będą dotowani nie kwotą niskiej subwencji przewidzianych na nie lub bardzo niskimi wydatkami bieżącymi na nie a ogromnymi wydatkami bieżącymi na uczniów pobierających naukę bezpośrednio w szkołach samorządowych. Na tym błędzie - przynajmniej w tym roku - niektóre samorządy będą mogły znacznie stracić.

 

Przypomina też, że np. każde dwie szkoły, identyczne właściwie pod każdym względem, mogą mieć z mocy prawa – poprzez art. 54 ust. 3 i 5 ustawy KN – różne wydatki bieżące, jeżeli jedna z nich leży w mieście powyżej 5 000 mieszkańców, a druga w obszarze wiejskim lub mieście do 5 000 mieszkańców. Fakt ten oraz konstrukcja algorytmu podziału subwencji oświatowej jednoznacznie determinują, że w sensie zapisów art. 80 i 90 są one szkołami różnego rodzaju. Skoro tak, to każde dwie tego samego typ placówki – w tym przedszkola – również. Spostrzeżenie to nie zostało niestety w nowych przepisach uwzględnione, czyniąc je nadal wewnętrznie logicznie niespójnymi.

 

Pieniądze na nauczycieli „prosto z budżetu”

Jeżeli chodzi o kolejne propozycje to najgłośniej jest ostatnio o postulatach Związku Nauczycielstwa Polskiego. Najbardziej znaczącym dla systemu postulatem ZNP są po prostu  podwyżki. Jest to bowiem od zawsze spory problem dla Jednostek Samorządu Terytorialnego. Chociaż właściwie gminy i powiaty nie powinny w ogóle odczuć takiej zmiany. Teoretycznie bowiem rząd poprzez art. 28 ust. 1 ustawy o dochodach JST jest zmuszony adekwatnie podnieść subwencję oświatową. Niestety wiele podwyżek dla nauczyciel zrobiono w sposób niefrasobliwy lub celowo zaniżano kwotę subwencji oświatowej dla JST po podwyżkach. Jednoznacznie trudno ocenić tę sytuację ponieważ MEN (mimo naszego wniosku o informację publiczną) nie udostępniło algorytmu naliczania subwencji oświatowej w budżecie państwa na kolejny rok. Możemy podejrzewać tylko, że jest to robione w sposób nieadekwatny do wzrostu kosztów.

 

Zdaniem Lecha Sprawki, posła PiS jednym z powodów jest fakt, że MEN naliczając kwotę o jaką zwiększa subwencję nie bierze pod uwagę w ogóle wynagrodzeń nauczycieli ze szkół nie prowadzonych przez JST. Tymczasem, jak wiadomo, samorządy finansują te szkoły w kwotach podobnych lub dokładnie takich samych jak szkoły prowadzone przez siebie. Przez ten błąd (lub celowe zaniżanie) samorządy tracą, jego zdaniem, co najmniej 300 mln zł rocznie. Od wielu lat.

 

Zdaniem zaś Bogdana Stępnia, który opracował algorytm naliczania subwencji w budżecie państwa w celu sprawdzenia zgodności działań MEN z przepisami ustawy o dochodach JST, straty samorządów mogły być w kilku latach znacznie większe (nawet 1,2 mld zł).

 

Odpowiedzią na niechęć samorządów do podwyżek dla nauczycieli (ta niechęć jest spowodowana m.in. właśnie brakiem przejrzystości naliczania ogólnej kwoty subwencji w budżecie państwa) jest projekt ZNP zamiany subwencji oświatowej na dotację, lub/i finansowania wynagrodzeń nauczycieli prosto z budżetu. Czyli właściwie zamiana zadania własnego na zlecone. Niektórym entuzjastom pomysłu ze strony samorządów warto przypomnieć w jakim stopniu finansowane/dotowane są inne zadania zlecone. Niemal każde zadanie jest niedofinansowane, a do niektórych samorządy dokładają nawet wbrew prawu (np. wieloletnie batalie o finansowanie Urzędów Stanu Cywilnego).

 

W przypadku takiej ścieżki pozostanie też pytanie o to kto i w jaki sposób będzie decydował o liczbie zatrudnionych w szkołach nauczycieli i ich zarobkach (dowolnie dyrektor, nieograniczony finansowo? A jeśli ograniczony to jak?) i kto będzie odpowiadał za siatkę szkół w gminie, powiecie województwie. Urzędnik wojewody? W przypadku finansowania prosto z budżetu bardzo trudne wydaje się pozostawienie decyzji o liczbie szkół samorządom (wiele gmin natychmiast powołałoby możliwie dużą liczbę szkół, a koszty cały czas by rosły). Należałoby wypracować jakieś standardy w tej kwestii, na których jednak straciłoby wiele samorządów, które dziś utrzymują (ze względów innych niż edukacyjne) wiele małych szkół, nawet poniżej sensownej liczby uczniów. Gdyby o tak ważnej, z punktu widzenia samorządności, sprawie decydowałby bezpośrednio rząd, sama idea samorządnej gminy byłaby dość mocno kwestionowana.  

 

O pozostałych pomysłach na zmiany w oświacie, głównie dotyczących finansów przeczytają państwo na stronach Wspólnoty już jutro 02.06.2016

 

Konferencja w Warszawie

Przypominamy też jeszcze raz o konferencji, której tematem jest „Jakość edukacji priorytetem samorządów”. Jak przekonują organizatorzy celem spotkania jest wypracowanie wspólnej opinii środowiska samorządowego w sprawie realizacji i finansowania zadań oświatowych przez samorządy.

 

Wśród tematów szczegółowych pojawi się edukacja gminna (przedszkolna, podstawowa, gimnazja - finansowanie gminnych placówek, ułatwienia dla rodziców, organizacja, sieć szkół), edukacja dla rynku pracy jako wyzwanie dla kształcenia ogólnego i szkolnictwa zawodowego oraz kwestia kadry nauczycielskiej w odniesieniu do jakości edukacji (w tym: wynagrodzenia nauczycieli, pensum, powiązanie z przepisami Karty Nauczyciela).

 

Mówcami podczas spotkania będą eksperci samorządowi, przedstawiciele instytutów naukowych, stowarzyszeń, a także praktycy z urzędów samorządowych.

 

Więcej na http://debata.edu.pl/oraz http://www.zmp.poznan.pl/aktualnosc-1870-ogolnopolska_samorzadowa_debata.html

 

 

Podziel się!
TAGI: finanse samorządowe, oświata,

Aby dodać komentarz, zaloguj się.