Edukacja domowa znów na koszt gminy

Autor: Andrzej Gniadkowski / 09.05.2017
W samorządach
Subwencję na edukację domową gmina otrzymuje obniżoną o 40 proc., ale ta sama gmina musi udzielić szkole publicznej – w ramach której prowadzona jest nauka w trybie domowym – dotacji na każdego ucznia w pełnej kwocie. To efekt zmian w finansowaniu edukacji domowej, które miały ukrócić pojawiające się patologie w szkołach niepublicznych. Obniżenie subwencji dla gminy, oraz dotacji dla szkół niepublicznych ma jednak swój nieprzewidziany skutek w nierównowadze subwencji i dotacji w szkołach publicznych, nieprowadzonych przez gminy.

O problemie poinformował nas wójt gminy Boguty-Pianki, w której szkoły prowadzą dwa organy: gmina i Stowarzyszenie Edukator w Łomży gdzie prowadzona jest m.in. nauka w systemie edukacji domowej.

– Dokonałem obliczeń i podzieliłem kwotę części oświatowej subwencji ogólnej jaką otrzymuje gmina na obie jednostki. Następnie obliczyłem kwotę dotacji dla innego niż gmina organu prowadzącego i pojawił się problem. Okazało się, że do szkół prowadzonych przez stowarzyszenie musimy w tym roku dokładać prawie 15 tys. zł w stosunku do tego co otrzymujemy w subwencji – martwi się wójt gminy.

 

W poprzednich latach gmina nie dopłacała do dotacji przyznawanej stowarzyszeniu bowiem średnia kwota wydatków na ucznia w szkołach samorządowych (co stanowi podstawę dotacji dla szkół publicznych prowadzonych przez inne podmioty) była niższa niż przekazywana gminie subwencja. W takim przypadku gmina przekazywała po prosty otrzymaną na tę szkołę kwotę subwencji. Problem pojawił się po zmniejszeniu kwoty subwencji na uczniów edukacji domowej oraz po zmniejszeniu się liczby uczniów w szkołach prowadzonych przez gminę przy niezmniejszających się wydatkach.

 

– Dramat może być na koniec roku 2017  kiedy kwota wydatków bieżących  na ucznia w szkole podstawowej prowadzonej przez gminę wzrośnie do 9900 zł wtedy gmina z własnego budżetu zobowiązana będzie dołożyć 177 tys. zł ponad otrzymaną kwotę – dodaje Bogucki.

 

Z wyliczeń wójta gminy Boguty-Pianki i tak wynika, że ma on bardzo niskie koszty edukacji na ucznia w swoich szkołach (ok. 8500 tys. zł). Inne gminy w podobnej sytuacji mogłyby być w jeszcze trudniejszej sytuacji. O problemach z nadużywaniem Edukacji Domowej przez niektóre prywatne podmioty pisaliśmy m.in. >>>

 

Ponieważ wójt domaga się m.in. wyrównania kwoty jaką musi dopłacać, lub i zmiany prawa otrzymał odpowiedź z MEN, które sugeruje, że korzystanie z edukacji domowej przez uczniów w szkołach publicznych nieprowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego jest niewielkie w skali krajowej ok. 10 proc. uczących się w tym trybie. Natomiast szkół publicznych, w których znaczny odsetek korzysta z edukacji domowej jest zaledwie kilka w kraju.

 

– W przypadku szkół z pojedynczymi uczniami korzystającymi z edukacji domowej problem dotowania uczniów spoza gminy na podstawie wydatków samorządowych szkół nie będzie miał większego znaczenia. Problem pojawia się dopiero, gdy takich uczniów jest więcej, tak jak to ma miejsce w przypadku szkoły dotowanej przez gminę Boguty-Pianki – napisał Sławomir Adamiec z MEN.

 

Przypomniał, że postulat obniżenia poziomu finansowania uczniów w edukacji domowej w ramach algorytmu podziału subwencji był wielokrotnie zgłaszany przez wiele samorządów. Ministerstwo uznawało słuszność postulatu w związku z faktem, że kształcenie uczniów w edukacji domowej generuje znacznie niższe koszty niż kształcenie ucznia w systemie klasowo-lekcyjnym. Na etapie prac nad algorytmem podziału subwencji na posiedzeniach zespołu ds. edukacji Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Ministerstwo zgłaszało problem związany z dotowaniem uczniów w edukacji domowej w szkołach publicznych w przypadku obniżenia poziomu finansowania uczniów w edukacji domowej. Pomimo tego faktu, przedstawiciele wszystkich korporacji samorządowych poparli postulat obniżenia poziomu finansowania uczniów pobierających naukę w systemie edukacji domowej.

 

MEN informuje też, że w resorcie rozpoczęto prace nad sposobem finansowania uczniów w edukacji domowej, w tym celu została stworzona grupa robocza, która pracowała nad wyceną kosztów ponoszonych przez szkoły na uczniów w edukacji domowej.

 

Niezależnie od powyższego Ministerstwo Edukacji Narodowej w ramach przygotowywanego projektu ustawy o finansowaniu zadań oświatowych planuje zmiany między innymi w zakresie dotowania publicznych i niepublicznych przedszkoli, szkół i placówek, prowadzonych przez osoby fizyczne lub osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego. Zmiany zaplanowane w tym zakresie wpłyną na poziom dotacji przekazywanych szkołom publicznym na finansowanie nauki uczniów w edukacji domowej.

 

Do sprawy Edukacji Domowej i sposobu rozwiązania problemu jeszcze będziemy wracać.

 

 

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.