FIO: zatrzymać planowaną dyskryminację szkół niepublicznych

Autor: Andrzej Gniadkowski / 14.08.2019
W samorządach
Planowane zmiany nie uwzględniają szkół niepublicznych, co w ocenie Stowarzyszeń Rozwoju Wsi prowadzących szkoły i przedszkola niepubliczne na wsi i ocenie Federacji Inicjatyw Oświatowych jest krzywdzące i niezgodne z konstytucyjną zasadą pomocniczości i zasadą równego traktowania – czytamy w opinii do projektu zmian rozporządzenia w sprawie podziału części oświatowej subwencji ogólnej jaką wysłała do MEN Federacja Inicjatyw Oświatowych.

Federacja Inicjatyw Oświatowych w ramach konsultacji publicznych przesłała opinię o projekcie "Rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego w roku 2019”. Dokument ten został przygotowany w celu podziału kwoty, o jaką ma zostać zwiększona subwencja oświatowa w związku z podwyżkami dla nauczycieli od września tego roku. Ministerstwo wyliczyło, że w związku z tym ma zostać dodany do subwencji 1 mld zł. Projekt rozporządzenia ma też realizować ostatnie zmiany uchwalone w ustawie o zmianie Karty Nauczyciela i niektórych innych ustaw (z 13 czerwca 2019).

 

Uwagi FIO dotyczą dwóch zasadniczych spraw. Pierwsza to kwestia spójności przepisów. Federacja zarzuca projektowi niespójność, oraz łamanie dotychczasowych zasad finansowania oświaty, które FIO wywodzi z zasad konstytucyjnych. Druga rzecz to kwestionowanie intencji. Jeżeli rząd planuje wykluczenie z podziału oświaty niepublicznej ponieważ uważa, że oszczędzi na dzieciach bogatych rodziców płacących za prywatne szkoły to zupełnie mija się z założeniami. Wiele szkół niepublicznych to szkoły bezpłatne działające na najbiedniejszych obszarach wiejskich.

 

Federacja przed przesłaniem opinii przeprowadziła konsultacje wśród członków Stowarzyszeń Rozwoju Wsi. Otrzymała też pismo od dr Bogdana Stępnia. W efekcie FIO w przesłanej do MEN opinii napisała „należy stwierdzić, że projektowane rozporządzenie pozostaje w jawnej niezgodzie z rozporządzeniem zmienianym, w którym w § 2 czytamy: „Podział części oświatowej jest dokonywany w szczególności z uwzględnieniem: 2) dotowania publicznych oraz niepublicznych szkół i placówek, o których mowa w § 1 ust. 2 pkt 1 i 2, prowadzonych przez osoby prawne inne niż jednostki samorządu terytorialnego oraz przez osoby fizyczne;”.

 

Algorytm podziału dodatkowej części oświatowej subwencji ogólnej, o którym mowa w rozporządzeniu zmieniającym uwzględnia zaś wyłącznie oświatę publiczną (również tę dotowaną przez samorządy i rząd). Przez to jest jednak, mimo zaproponowanych zmian, niezgodny z obowiązującym rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 18 grudnia 2018 roku (Dz. U. z 2018 r. poz. 2446).

 

Warto w tym momencie zwrócić uwagę, że wykluczenie oświaty niepublicznej jest także niezgodne z innymi przepisami w tym ustawowymi (choćby art. 28 ust. 6 ustawy o dochodach JST, który daje delegację ministrowi edukacji do wydania rozporządzenia w sprawie podziału części oświatowej subwencji ogólnej). Historycznie każda podwyżka dla nauczycieli przekładała się na zwiększone dotacje dla szkół niepublicznych, które nigdy nie były dyskryminowane podczas podziału części oświatowej subwencji ogólnej (a przez to otrzymywały odpowiedniej wysokości dotacje). Niemniej takie zapisy rozporządzenia są zgodne z art. 14 ust. 4 ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela i niektórych innych ustaw z 13 czerwca 2019 roku (który to artykuł nakazuje aktualizację dotacji tylko szkołom publicznym).

 

– Całkowite pominięcie szkół niepublicznych w projekcie w/w rozporządzenia chcemy uważać za przypadkowy błąd i liczymy na jego szybkie naprawienie – napisały Małgorzata Lewandowska, prezes Zarządu i Alina Kozińska-Bałdyga, wiceprezeska FIO.

 

W przesłanej opinii przedstawiają też ministrowi historię szkół niepublicznych. Zwracają uwagę, że generalnie największą różnicą pomiędzy szkołami publicznymi a niepublicznymi jest możliwość pobierania opłat od rodziców, tzw. czesnego. Szkoły niepubliczne w miastach zakładane po 1989 roku takie opłaty zazwyczaj pobierają. Ale szkoły niepubliczne na wsi zakładane po 1999 roku są w zasadzie bezpłatne, nie pobierają czesnego, a więc są dostępne dla wszystkich dzieci, także tych z najbiedniejszych rodzin.

 

Zdaniem prezesa Macieja Hawryluka ze Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Dokudów, pominięcie w projekcie szkół niepublicznych wynika zapewne z ich utożsamiania ze szkołami prywatnymi dla najzamożniejszych rodzin, na których rząd planuje oszczędności. W przesłanych do FIO  opiniach ich autorzy zwracają uwagę, iż dyskryminacja wiejskich szkół i przedszkoli niepublicznych oznacza dyskryminację nauczycieli, a w konsekwencji uczniów, rodziców i ich rodzin.

 

Pełna treść opinii FIO >>>

 

Grafiki: www.fio.org.pl

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.