MEN bagatelizuje wewnętrzną niespójność rozporządzenia

Autor: Andrzej Gniadkowski / 05.09.2019
Prawo
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie podziału części oświatowej subwencji ogólnej, która zmieniła załącznik do rozporządzenia jest wprawdzie niezgodna z treścią zasadniczą rozporządzenia zmienianego, ale ta niespójność wynika z przepisów ustawy – tak można zrozumieć odniesienie się do uwag z procesu legislacyjnego, które opublikowało niedawno Ministerstwo Edukacji Narodowej. Wewnętrzna sprzeczność rozporządzenia godzi w Konstytucyjną zasadę prawidłowej legislacji.

Kluczowymi problemami do rozwiązania przy nowelizacji rozporządzenia w sprawie podziału części oświatowej subwencji ogólnej były zmiany przepisów wprowadzone w ustawie o zmianie ustawy Karta Nauczyciela i zmianie niektórych innych ustaw z 13 czerwca 2019 roku. Redakcja „Wspólnoty” wielokrotnie pisała, że zmiany ustawowe są zupełnie niespójne z dotychczasowym prawem.

 

Jednym z problemów ustawowych, które zauważył dr Bogdan Stępień jeszcze na etapie projektu było wykluczenie z podziału dodatkowej kwoty subwencji oświaty niepublicznej. Wykluczenie to wynika z przepisów art. 14 ust. 4 nowelizacji Karty Nauczyciela oraz niektórych innych ustaw:

 

„W związku ze zwiększeniem, o którym mowa w ust. 1 i 2, do dotacji wypłacanych publicznym przedszkolom, innym formom wychowania przedszkolnego, szkołom i placówkom na podstawie art. 15, art. 16, art. 18, art. 20, art. 25 ust. 1–4 i 8, art. 28, art. 30, art. 31 ust.1 i art. 40 ustawy zmienianej w art. 6, stosuje się art. 43 ust. 1 pkt 4 ustawy zmienianej w art.6, z tym że aktualizacji kwot dotacji dokonuje się do dnia 31 października 2019 r.”

 

W cytowanym artykule wskazano, że zaktualizowaną kwotę dotacji otrzymają tylko szkoły publiczne co w powiązaniu z całym systemem subwencjonowania i dotowania oświaty wykluczało możliwość uwzględnienia szkół niepublicznych w podziale dodatkowej kwoty subwencji.

 

Niespójność wewnętrzna

To ustawowe wykluczenie oświaty niepublicznej zrodziło poważne problemy dla autorów nowelizacji rozporządzenia w sprawie podziału części oświatowej subwencji ogólnej. W efekcie w paragrafie 2 ust. 2 obowiązującego rozporządzenia czytamy, że „Podział części oświatowej jest dokonywany w szczególności z uwzględnieniem: (…) dotowania publicznych oraz niepublicznych szkół i placówek, o których mowa w §1 ust. 2 pkt 1 i 2,  prowadzonych przez osoby prawne inne niż jednostki samorządu terytorialnego oraz przez osoby fizyczne”.

 

Zmieniono jednak tylko załącznik do rozporządzenia. W efekcie, mimo że zasadnicza część rozporządzenia określa, że podziału subwencji dokonuje się z uwzględnieniem dotowania oświaty publicznej i niepublicznej, to dodana w nowelizacji część załącznika mówi, że przy podziale subwencji uwzględnia się tylko dotowanie oświaty publicznej.

 

Co na ten temat napisało MEN w raporcie z konsultacji? Przesłana uwaga dotycząca niezgodności projektu rozporządzenia z częścią zasadniczą rozporządzenia zmienianego została skomentowana tylko stwierdzeniem, że nowe zapisy rozporządzenia wymagane były  ustawą z 13 czerwca oraz, że skoro rozporządzenie było wydane wcześniej to nie można było w uwzględnić tych zmian w rozporządzeniu pierwotnym.

 

– Widocznie MEN nie miało pomysłu jak wprowadzić zmiany, żeby zachować spójność prawa. Nie można mieć jednak żadnych wątpliwości, że wspomniana ustawa także powstała w Ministerstwie Edukacji Narodowej, które jak widać nie przemyślało swoich propozycji i mimo, że zwracałem na to uwagę nie zmieniło tych przepisów na etapie ustawy. Skoro to prawo popsuli to teraz muszą ponosić konsekwencje swoich nieprzemyślanych kroków – komentuje Bogdan Stępień, ekspert Instytutu Analiz Regionalnych.

 

Uwzględnienie „sytuacji finansowej”

Drugim elementem nowelizacji Karty Nauczyciela naruszającym dotychczasowy system finansowania oświaty było ustawowe wprowadzenie do kryteriów podziału w art. 28 ust. 6 ustawy o dochodach JST (a więc i do algorytmu podziału)  kryterium „sytuacji finansowej samorządów”.

 

Problemy dla autorów nowelizacji rozporządzenia były dwa. Po pierwsze jak zapisać „sytuację finansową” po drugie jak mocne ma być wspieranie tych w „słabszej sytuacji”. W obu przypadkach postąpiono bardzo radykalnie.

 

Waga wspomagająca została określona na bardzo wysokim poziomie. Dla porównania tzw. waga wiejska (na uczniów szkół podstawowych) w rozporządzeniu w sprawie podziału części oświatowej subwencji ogólnej wynosi 0,4. Waga Pm (taką ma nazwę nowa ekstra waga związana z „sytuacją finansową”) wynosi 1,352 (w projekcie było 1.4).

 

W efekcie (obliczenia na podstawie wzoru z nowelizacji rozporządzenia):

 

Bez spełnionych powyższego kryterium miasta  powyżej 5 tys. mieszkańców otrzymają 122 zł x 1, czyli 122 zł na ucznia publicznej szkoły podstawowej. Spełniając kryteria otrzymają dodatkowo 122 zł x 1,352, co łącznie da kwotę 287 zł na takiego ucznia (równą 122 zł*(1+1,352)).

 

W przypadku obszarów wiejskich (i miast do 5000 mieszkańców) zmiana ta będzie jeszcze bardziej widoczna.

 

Na ucznia szkoły podstawowej (publicznej) bez spełnienia dodatkowych warunków subwencja wyniesie 122 zł *1.4 =170,8 zł a dla spełniających warunek o sytuacji finansowej i średniej liczby uczniów na oddział nie większy niż 18, subwencja ta wzrośnie do 335,74 zł (122 zł * (1.4+1.352)).

 

Jak wykazał w obliczeniach dr Bogdan Stępień w związku z tą wagą najwięcej stracą:

  • Miasta (które w większości nie spełnią kryteriów)
  • Powiaty (w ostatecznej wersji rozporządzenia zostały uwzględnione, ale szkół spełniających kryteria jest marginalna liczba).
  • Gminy wiejskie i miejsko-wiejskie, które zracjonalizowały sieć szkolną

W dodatku zastosowane kryteria (poniżej 90 proc. średnich dochodów oraz szkoła z liczbą uczniów na oddział mniejszą lub równą 18) są sztywne. Oznacza to, że przy różnicy jednego grosza w dochodach jedna gmina otrzyma 122 zł, a druga 286,9 zł. To samo dotyczy liczby uczniów na oddział (średnia 18,01 wyklucza z przyznania wagi).

 

– Teraz pytanie co mają powiedzieć ci wójtowie, którzy z przyznania wagi zostaną wykluczeni przez swoje wcześniejsze działania. Chodzi o tych, którzy narażając się na spore niezadowolenie społeczne polikwidowali małe szkoły, bo wtedy wydawało się to racjonalne. Pytanie jest też czy teraz należy dążyć do spełnienia warunku i doprowadzić do większej liczby  oddziałów, czy na przyszły rok waga zostanie znacznie zmniejszona i taka gra nie będzie warta zachodu? Jakiekolwiek racjonalne zarządzanie wydaje się w tej chwili niemożliwe – komentuje Stępień.

 

Błąd bazowy

Trzecim niezwykle kontrowersyjnym rozwiązaniem w ustawie nowelizującej KN jest sama podwyżka dla nauczycieli wprowadzona nie poprzez zmianę kwoty bazowej w budżecie państwa (tak jak było to robione zawsze do tej pory), a przez zawieszenie obowiązywania części przepisów ustawy Karta Nauczyciela (w sprawie średnich wynagrodzeń) i wpisanie podwyższonej wysokości średnich w ustawie Karta Nauczyciela.

 

Takie rozwiązanie spowodowało konieczność przeprowadzenia kolejnej zmiany w niedawno zmienionym wzorze sprawozdania z osiągania średnich wynagrodzeń nauczycieli.

 

Desperacja nauczycieli wystraszyła MEN >>>

Nowy podział pieniędzy na oświatę, czyli dyskryminacja szkół niepublicznych >>>

Materiały Instytutu Analiz Regionalnych: >>>>>>,  >>>

 

Rozporządzenie oraz raport z konsultacji do pobrania

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.