Miejskie profile internetowe od kuchni

Autor: Dominik Krzysztofowicz / 22.05.2018
W samorządach
Jakie warunki stawiają miasta kandydatom do prowadzenia profili w mediach społecznościowych? Jakie mają zakresy obowiązków? Dlaczego niektóre samorządy decydują się zlecić usługę na zewnątrz? Czy taka praca rzeczywiście jest lekka, łatwa i przyjemna?

Facebook, Twitter, Instagram, a nawet Nasza Klasa to portale zrzeszające miliony – a w przypadku tego pierwszego nawet miliardy ludzi na całym świecie (w kwietniu liczba użytkowników Facebooka wynosiła ponad 2 miliardy, czyli jedną trzecią ludności świata,  pamiętajmy jednak, że miliardowa społeczność Chińczyków posiada własne portale społecznościowe). Nic dziwnego, że social media szybko stały się jednym z głównych narzędzi marketingowych. Nawet najmniejsze, kilkuosobowe firmy zatrudniają specjalistów zajmujących się wyłącznie obsługą profili w internecie. W większych firmach są to całe zespoły wspomagane przez fotografów i grafików.

 

„Zostań naszym firmowy ninja… social media ninja! Wykorzystując swoją tajemną wiedzę, bezszelestnie przemieszczałbyś się pomiędzy Fejsem, Instagramem i YouTubem. Jeśli zgrabnie omijasz pułapki nudy i monotonii, a słowo jest Twoim najpotężniejszym orężem – szukamy właśnie Ciebie!” – brzmi jedno z ogłoszeń firmy poszukującej specjalisty ds. social media. W zamian za wynagrodzenie w przedziale 3–5 tys. zł brutto, opiekę medyczną, kartę sportową i bezpłatny parking firma oczkuje lekkiego pióra, pogody ducha i chęci do pracy. Kolejna firma oprócz lekkiego pióra stawia na umiejętność pracy pod presją czasu, zaangażowanie, znajomość fotografii i wyższe wykształcenie. Jakie kierunki są najbardziej preferowane? Polonistyka i dziennikarstwo pojawiają się niemal w każdym ogłoszeniu. Pożądane jest też wykształcenie marketingowe, zarządzanie, public relations.

 

Ze świecą szukać gminy, która nie ma swojego profilu na jakimkolwiek portalu społecznościowym. O to, kto zajmuje się takimi profilami od kuchni, zapytaliśmy w kilku miastach.

W Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy jest jak w korporacji – za social media odpowiada cały sztab. Graficy przygotowują grafiki i animacje. Zespół redakcyjny tworzy treści oraz część grafik, robi także zdjęcia, nagrywa filmy, prowadzi transmisje na żywo. Każdy członek zespołu odpowiada za strategię komunikacji na jednym przydzielonym profilu, a także wspomaga pracę innych. Biuro pracuje nieco inaczej niż reszta urzędu. Social media są obsługiwane przez 12 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu. Taka organizacja jest skutkiem ogromu pracy wynikającego z obsługi wielu profili promujących miasto: Miasto Stołeczne Warszawa, Noc Muzeów w Warszawie – to tylko dwa najbardziej znane.

A jakie są zadania zespołu redakcyjnego? Tworzenie strategii komunikacji na portalach społecznościowych, przygotowanie postów, moderowanie dyskusji, odpowiadanie na komentarze i wiadomości, monitoring innych social mediów. Więcej na ten temat w najnowszym (10.) numerze "Wspólnoty".

 

Komentarz eksperta: Robert Stępowski, ekspert ds. marketingu terytorialnego i personal brandingu
Przygotowując coroczny raport „Wydatki i działania promocyjne polskich miast i regionów” nie zauważyłem, aby wydatki na komunikację w mediach społecznościowych, stanowiły dla samorządów, istotny punkt w budżetach. Niekiedy, ale bardzo sporadycznie, wśród najistotniejszych działań i największych wydatków, pojawiają się kampanie  w mediach społecznościowych, albo takie kampanie medialne, w których social media są tylko jednym z kilku   wykorzystywanych kanałów dotarcia. Niemniej większość samorządów, zwłaszcza tych największych (zarówno miasta jak i regiony) wykorzystuje najbardziej popularne kanały społecznościowe (Facebook, Instagram, YouTube, Twitter) – głównie do komunikacji z mieszkańcami.
Niewiele z samorządów oddaje bieżące zarządzanie swoimi mediami społecznościowymi zewnętrznym podmiotom. Najczęściej ich obsługą zajmują się pracownicy zatrudnieni w wydziałach/departamentach: promocji, komunikacji społecznej lub biurach prasowych. Jednak zarówno outsourcing tych działań poza urząd, jak i obsługa ich we własnym zakresie, ma zarówno swoje plusy jak i minusy.
Media społecznościowe wymagają szybkiego reagowania, zaś miasto to żywy i dynamicznie zmieniający się organizm. Trudno w takiej sytuacji bardzo dokładnie i z wyprzedzeniem zaplanować wszystkie posty i powierzyć moderację toczących się pod nimi dyskusji zewnętrznemu podmiotowi.
Pracownicy urzędu są w stanie dużo szybciej pozyskać odpowiednie informacje, aby odpowiedzieć komentującym i na bardzo wczesnym etapie rozbroić choćby potencjalną sytuację kryzysową. Niewątpliwym plusem takiej współpracy jest jednak to, że prowadzenie kanałów social media na profesjonalnym poziomie, wymaga jedynie zapłacenia faktury i pewnych konsultacji, czy akceptacji planu działań (w każdym przypadku zakres zleconych działań jest różny).
Z drugiej zaś strony, samodzielna obsługa mediów społecznościowych na wysokim poziomie, wymaga zatrudnienia szeregu specjalistów i to takich, którzy za urzędnicze wynagrodzenie zgodzą się wykonywać pracę niczym w agencji. Organizując więc zespół ds. obsługi mediów społecznościowych należy pamiętać, że są to kanały przede wszystkim skupione na warstwie wizualnej, a więc należy zatrudnić fotografa, który będzie wykonywał „ładne” zdjęcia miasta i przygotowywał relacje z najważniejszych wydarzeń oraz grafika. Ponadto aktualnie, poza statycznymi grafikami, najbardziej angażującymi treściami na wszystkich platformach społecznościowych (nie tylko na YouTube) jest wideo – również transmisje na żywo. Zatem w zespole musi się również znaleźć osoba, która będzie potrafiła takie profesjonalne materiały wideo przygotować. Ostatnim, istotnym elementem, jest moderacja i odpowiednie na pytania mieszkańców oraz turystów przez cała dobę i 7 dni w tygodniu.
Nie można obsługi social mediów zamknąć, wraz z zakończeniem pracy urzędu, wymaga to więc zupełnie niestandardowego – zarówno mentalnego jak i organizacyjnego – podejścia do pracy w administracji.
Wszystko jednak zależy oczywiście od tego jaką rolę mają pełnić media społecznościowe, czyli jakie cele stawia przed nimi samorząd. Czy mają stanowić istotny kanał komunikacji, czy też maja być wyłącznie kolejnym miejscem, gdzie można „wrzucić” linki do strony www, czy „jakieś zdjęcia”. Oczywiście największe miasta i regiony już dawno na te pytania sobie odpowiedziały. W przypadku małych samorządów oficjalne kanały social media wyglądają bardzo różnie – jeśli w ogóle istnieją.

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.