Pieniądze dla Polaków rząd wyciągnie z portfeli samorządów

Autor: Dominik Krzysztofowicz / 18.07.2019
31 miast na prawach powiatu, 58 powiatów i 865 gmin wykazuje w 2019 roku ujemną nadwyżkę operacyjną netto. Sytuacja jest bardzo zła również w kolejnych 46 powiatach i 751 gminach, w których nadwyżka jest niższa niż 1 mln zł – alarmują samorządowcy ze Związku Miast Polskich w raporcie „Stan finansów JST”. Jeśli sytuacja się nie zmieni, to kolejne niezrekompensowane ubytki w dochodach JST będą oznaczać faktyczną likwidację zdolności rozwojowych. Raport trafił na ręce Premiera RP.

Przedstawiony przez samorządowców na ostatnim posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego raport powstał w odpowiedzi na kolejne, planowane przez rząd zmiany ustawowe, które choć mają poprawić zasobność portfela Polaków, to ujemnie wpłyną na budżety samorządowe. Chodzi przede wszystkim o obniżkę stawki PIT z 18 do 17 proc., której skutkiem będzie zmniejszenie wpływów do JST o 4,84 mld zł. Kolejne 1,15 mld zł samorządy stracą w związku z planowanym wzrostem kosztów uzyskania przychodu. Zerowy PIT dla osób młodych do 26. roku życia to 1,22 mld zł mniej dla samorządów. W sumie, przez planowane zmiany podatkowe, stracą one ponad 7 mld zł.

 

Choć samorządowcy nie krytykują starań o polepszenie sytuacji finansowej Polaków, to nie podoba im się praktyka, wedle której to samorządy są obciążane skutkami polityki rządu. – Zmiany w PIT w głównej mierze dotkną nasze budżety. Jeśli Kowalski zyska kilkaset złotych rocznie, to przeznaczy je na konsumpcję. W ten sposób pieniądze te częściowo wrócą w postaci podatków do państwa – zwraca uwagę Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa. Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski alarmuje: – Białystok ma nadwyżkę operacyjną w wysokości 40 mln zł. W przyszłym roku straty, w wyniku zapowiadanych zmian, wyniosą 140 mln zł. Zabraknie nam 100 milionów, których będziemy musieli szukać w cięciach wydatków bieżących.

 

W raporcie samorządowcy zauważają, że choć w latach 2015–2018 udział w podatku PIT wzrósł o 12,8 mld zł (do 50,9 mld zł), to w tym samym czasie zwiększyły się wydatki bieżące JST. Płace wraz z pochodnymi w sektorze wzrosły z 71,44 mld zł do 82,70 mld zł. „Trzeba zatem stwierdzić, że prawie cały wzrost wpływów z udziału w podatku PIT został przeznaczony na sfinansowanie wzrostu wynagrodzeń w sektorze samorządowym. Jeśli do tego dodać wzrost wydatków bieżących na zakup towarów i usług, który wyniósł blisko 8 mld zł, to znaczy, że wzrost wpływów z udziału JST w PIT nie wystarczył nawet na podstawowe wydatki bieżące”.

 

W raporcie nie brakuje danych dotyczących luki finansowej w oświacie, która w latach 2017–18 osiągnęła 23,45 mld zł – dopłata z własnych środków stanowiła 54,3 proc otrzymanej subwencji szkolnej. Subwencja pokryła też jedynie 85 proc. wydatków płacowych. W opinii samorządowców to wina niskiej dynamiki części oświatowej subwencji ogólnej, a zwłaszcza jej niedoszacowania w latach 2017–2018 oraz niedofinansowania reformy edukacji.

 

Samorządowcy zauważają, że malejący potencjał rozwojowy JST przypada na okres rosnących oczekiwań mieszkańców, którzy domagają się szybszej budowy i modernizacji lokalnej infrastruktury oraz lepszej jakości lokalnych usług publicznych. Dzięki opracowaniom wykonanym na zlecenie Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, zaprezentowanym w kwietniu tego roku, wiadomo, że oszacowane na lata 2020–2027 potrzeby inwestycyjne gmin w zakresie wodociągów i kanalizacji wynoszą co najmniej 93 mld zł. Zdaniem autorów (M. Bitner, J. Sierak i in.) potrzeby w zakresie gospodarki odpadami to 25 mld zł netto, a potrzeby inwestycyjne dla dróg wojewódzkich – ok. 51 mld zł. Razem daje to 169 mld zł netto. „Biorąc pod uwagę relacje między wydatkami na drogi wojewódzkie oraz gminne i powiatowe można w przybliżeniu oszacować, że na drogi lokalne potrzeba co najmniej 100 mld zł” – czytamy w raporcie samorządowców. Bardzo kosztowny jest także transport publiczny. Do tego dochodzą inwestycje niezbędne dla rozwoju infrastruktury społecznej.

 

Tymczasem łączna nadwyżka operacyjna netto do 2017 roku – jak wynika z danych Ministerstwa Finansów – wyniesie tylko 121,4 mld zł, zatem bez wzmocnienia finansów JST, przy spodziewanym spadku dotacji z funduszy UE, realizacja potrzeb inwestycyjnych, wynikających z oczekiwań mieszkańców i polityki rządu, nie będzie możliwa. – Według moich wyliczeń już w tym roku kilkadziesiąt jednostek samorządowych nie domknie budżetów. W przyszłym roku może ich być nawet 800 – alarmuje burmistrz Kowala Eugeniusz Gołembiewski.

 

Pod koniec raportu samorządowcy przedstawili swoje postulaty, wśród nich zrekompensowanie ubytków we wpływach JST z udziałów w podatku PIT, przekazanie JST połowy wpływów z opłaty „przekształceniowej” (OFE) oraz zwiększenie wydatków budżetu państwa na edukację i ochronę zdrowia tak, aby zmniejszyć obciążenie społeczności lokalnych skutkami rosnącego niedoszacowania części oświatowej subwencji ogólnej oraz składek na ubezpieczenia zdrowotne.

 

Po posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego raport został zaniesiony przez samorządowców bezpośrednio do Kancelarii Premiera RP Mateusza Morawieckiego. Spotkanie w sprawie omówienia wyników raportu ma się odbyć 7 sierpnia w siedzibie Ministerstwa Finansów. Poruszony ma zostać problem spadku wpływu z PIT oraz zwiększenia wydatków na oświatę, zdrowie i energię.

 

RAPORT DO POBRANIA

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.