Świetlice zamiast przedszkoli na terenach wiejskich

Autor: Sławomir Bukowski / 14.05.2018
W samorządach
Zajęcia dla dzieci, które nie chodzą do przedszkola, prowadzone przez wykwalifikowanych pedagogów, zorganizowała podlubelska gmina Jastków.

 

Jastków sąsiaduje z Lublinem. To w większości rolnicza gmina, ale od kilku lat mieszkańców przybywa. Osiedlają się ludzie, którzy uciekając od zgiełku miasta, wolą pobudować się na spokojnych peryferiach. Dziś gmina liczy niemal 15 tys. osób. Dodatnie wskaźniki demograficzne korzystnie wpływają na ogólny rozwój, bo nowi mieszkańcy często lokują tutaj swoją działalność gospodarczą. Z drugiej strony sprostanie wszystkim ich potrzebom i oczekiwaniom jest nie lada wyzwaniem. A jednym z nich jest edukacja.

 

W Jastkowie działają dwa przedszkola – jedno gminne, drugie niepubliczne. Pierwsze jest właśnie rozbudowywane, od września zamiast trzech oddziałów będą działać cztery. Ruszy też gminny żłobek. Ale sporo dzieci do przedszkola nie chodzi – z różnych powodów. Albo finansowych, albo logistycznych. Jeśli rodzice pracują np. w Puławach, nie jest im po drodze wozić je kilkanaście kilometrów do przedszkola, dzieckiem zajmują się wtedy dziadkowie. Podobnie gdy prowadzą gospodarstwo rolne – dziecko zazwyczaj siedzi w domu, aż do czasu pójścia do zerówki.

 

– Zorganizowanie klubów i zajęć edukacyjnych to był eksperyment. Nie wiedzieliśmy, czy będzie zainteresowanie, czy uda się przekonać rodziców, że dziecko lepiej rozwija się w grupie, pod opieką pedagoga, który organizuje zajęcia analogiczne do tych w przedszkolach – mówi wójt Jastkowa Teresa Kot.

 

Pilotaż okazał się sukcesem

To był 2000 rok. Gmina wzięła wtedy udział w pilotażowym programie ogłoszonym przez Polską Fundację Dzieci i Młodzieży w Warszawie. – Nasza gmina znalazła się w gronie ośmiu w Polsce, które zechciały przyjrzeć się statystykom i zauważyć problem z edukacją, jaki istnieje na terenach wiejskich. Program się zmieniał i przybierał różne nazwy, ale idea zawsze była taka sama: aby jak najbliżej miejsca zamieszkania dać szansę rodzicom i dzieciom – dodaje pani wójt. Program nosił nazwę ,,Tam gdzie nie ma przedszkoli” i zakładał tworzenie klubów przedszkolaka w lokalach gminnych.

 

Dziś projekt, kontynuowany w gminie Jastków, nosi nazwę Akademia Kultury. Zmiana była celowa – słowo „przedszkolak” w nazwie niepokoiło instytucje nadzoru. Gminę sprawdzała nawet NIK, czy placówki spełniają wszystkie wymagane prawem standardy. – Tłumaczyliśmy, że to nie są przedszkola, że nie ma w nich żywienia, dzieci spędzają tylko cztery godziny dziennie, a rodzice za ich pobyt płacą symbolicznie – mówi Teresa Kot.

 

W tej chwili w gminie działa pięć świetlic w ramach Akademii Kultury. Każda pracuje przez cztery w dni w tygodniu w godz. 8–12 albo 12–16. Wybór pory dnia zależy od decyzji rodziców. Za cały projekt odpowiada Gminny Ośrodek Kultury i Sportu. Zajęcia prowadzą instruktorzy zatrudnieni na umowę o pracę. To w większości nauczyciele, którzy nie mając pełnego pensum w szkołach, chcą sobie dorobić, jest też pani bibliotekarka, która ukończyła kurs pedagogiczny. Oczywiście Karta Nauczyciela w tych placówkach nie obowiązuje. Instruktorzy prowadzą z dziećmi zajęcia zbliżone do tych w przedszkolach, jest więc rytmika, zajęcia plastyczne, muzyczne, różnego rodzaju warsztaty. Są wycieczki – do kina w Lublinie, teatru, do zoo, na farmę strusi, do zakładów rzemieślniczych, gdzie można poznać tradycyjne zawody. W placówkach nie ma wyżywienia – rodzice dają dzieciom kanapki i napoje, ale w świetlicach jest możliwość zaparzenia herbaty. W czasie zajęć jest wspólny posiłek, podczas którego maluchy mają okazję poznawać zasady zachowywania się przy stole.

 

Instruktor zarabia od 2200 do 2700 zł brutto miesięcznie, w tygodniu ma 16 godzin pracy z dziećmi. Gmina zatrudniła też koordynatora projektu, panią, która wcześniej pracowała w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Koordynatorka nadzoruje pracę instruktorów od strony dydaktycznej, regularnie spotyka się z nimi, pomaga rozwiązywać problemy związane z trudnymi dziećmi, akceptuje pomysły edukacyjne. Grupa w każdej świetlicy liczy do 10 dzieci, najmłodsze mają 2 lata, najstarsze 5. Do pomocy w prowadzeniu zajęć chętnie zgłaszają się niepracujące mamy – asystują instruktorom, mogą dzięki temu obserwować rozwój swoich pociech. Pomagają w drobnych pracach i wyjazdach. Opiekują się dziećmi podczas imprez ogólnogminnych.

 

Karta Nauczyciela nie obowiązuje

– Idea, że punkty prowadzone są przez instytucję kultury, a nie system edukacji sprawia, że działa to taniej, efektywniej i z wykorzystaniem gminnej bazy lokalowej. Mamy remizę, świetlicę wiejską, wolne pomieszczenia przy szkołach czy parafiach. Punkty Akademii Kultury powstają wszędzie tam, gdzie rodzice zgłaszają taką potrzebę – tłumaczy Teresa Kot. Gmina z własnych środków finansuje remonty pomieszczeń, dostosowuje je do potrzeb małych dzieci, płaci za utrzymanie, wyposaża w pomoce dydaktyczne. Rodzice płacą co miesiąc tylko 20 zł – to pieniądze na zakup bieżących pomocy: papieru kolorowego, kredek, bloków rysunkowych itd. oraz na ubezpieczenie dzieci.

 

Efekty programu? Dzieci uczą się samodzielności, współpracy w grupie i rozwiązywania konfliktów. Te, które chodziły na zajęcia w ramach Akademii Kultury, wyróżniają się w pierwszej klasie na tle rówieśników, które dorastały w domu: są śmielsze, bardziej aktywne, łatwiej nawiązują kontakt, zdecydowanie lepiej radzą sobie w warunkach szkolnych. Teresa Kot: – Dodatkowo zajęcia integrują środowiska lokalne. Obserwujemy współpracę i włączanie rodzin, które niedawno wyprowadziły się z miasta, zamieszkały w naszej gminie i często czują się wyobcowane w nowym środowisku.

 

Projekt od początku cieszył się dużym zainteresowaniem w środowisku samorządowym. Do Jastkowa przyjechali nawet członkowie sejmowej komisji edukacji, aby na miejscu zobaczyć, jak to działa.

 

Docenieni w Europie

Akademia Kultury została nominowana i dotarła do ścisłego finału konkursu „Innowacje w polityce”, organizowanego przez Instytut na Rzecz Innowacji w Polityce w Wiedniu. Misją tego instytutu, jak można przeczytać na stronie internetowej, jest dostrzeganie i wspieranie tych polityków w Europie, którzy mają odwagę przełamywać schematy, są twórczy i skuteczni – niezależnie od tego, z jaką partią polityczną są związani i na jakim szczeblu administracyjnym działają. Nagrody „Innowacje w Polityce” wynoszą ich działania na pierwszy plan, stawiając za przykład do naśladowania dla innych. „Umiłowanie podstawowych europejskich  wartości – praw człowieka, demokracji, równowagi społecznej i dobrobytu – nie powinno być uzależnione od list wyborczych. Wszyscy żyjemy polityką i wraz z nią umieramy. Dlatego właśnie wyróżniamy tych, którzy otwierają w polityce nowe drzwi” – tłumaczy Patricia Kahane, założycielka Instytutu.

 

Finałowe projekty spośród zgłoszonych wybrało jury, w skład którego weszło 1000 Europejczyków reprezentujących społeczeństwo europejskie pod względem płci, wieku, dochodów, regionu, profesji i sympatii politycznych. Projekt z Jastkowa był jednym z 589 projektów nadesłanych z całej Europy i ostatecznie znalazł się w gronie 80 finalistów. Finałowa gala odbyła się w grudniu 2017 r. w Wiedniu. Oprócz jastkowskiej Akademii Kultury do finału dotarło jeszcze kilka innych projektów z Polski: „Jak wytypować najlepszy teren pod inwestycje” z miasta Jawor, „Otwarty Gdańsk”, „Programy miejskie jako podstawa do poprawy jakości życia mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego”, „Szkoła Muzyczna na wsi” z gminy Niwiska, „Wprowadzenie inteligentnego miasta (smart city): zaangażowanie obywateli” z Rzeszowa oraz „Zintegrowana edukacja ekologiczna w Słupsku”.

 

Więcej w naszym archiwum: www.wspolnota.org.pl/artykul/swietlice-zamiast-przedszkoli-na-terenach-wiejskich/

Podziel się!
TAGI: dobre praktyki, Dotacja, finanse samorządowe, Karta Nauczyciela, oświata, Wójt,

Aby dodać komentarz, zaloguj się.