Usunięcie drzewa na granicy działki

Autor: Dominik Krzysztofowicz / 21.01.2019
Prawo
Usunięcie drzewa rosnącego w granicy dwóch działek wymaga uzyskania zgody obu właścicieli działek. Bez znaczenia pozostaje tutaj, jaka część pnia znajduje się po stronie działki należącej do osoby chcącej usunąć drzewo.

Dyrektor Parku Krajobrazowego działając z upoważnienia marszałka województwa, wymierzył mieszkance karę pieniężną w wysokości 15 570 zł za usunięcie, bez wymaganego zezwolenia oraz bez zgody posiadacza nieruchomości, dwóch drzew. Drzewa te rosły na granicy dwóch nieruchomości – stanowiącej własność gminy oraz prywatnej.

 

Mieszkanka skarżąc decyzję dyrektora, zwróciła uwagę, że większa część pni drzew znajdowała się na jej nieruchomości. W opinii Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który rozpoznał sprawę okoliczność ta nie ma jednak żadnego znaczenia w kwestii ustalenia osoby odpowiedzialnej za dokonaną wycinkę, bowiem nie ulega wątpliwości, że w przypadku, gdy przeznaczone do wycinki drzewo rośnie w jakiejkolwiek części na nieruchomości sąsiedniej, konieczne jest uzyskanie zgody właściciela tej nieruchomości na planowaną wycinkę. Przede wszystkim bowiem, na podstawie art. 154 kodeksu cywilnego domniemywa się, że drzewa i krzewy rosnące na granicy gruntów sąsiadujących służą do wspólnego użytku sąsiadów. Tymczasem sąd ustalił, że gmina  ani nie wyraziła zgody na usunięcie spornych drzew, ani nie posiadała wiedzy o prowadzonej wycince. Jednocześnie, skoro drzewa rosły po części na nieruchomości skarżącej i po części na nieruchomości gminnej, nie został spełniony pierwszy z warunków wymienionych w ww. art. 83f  ust. 1 pkt 3a ustawy o ochronie przyrody, konieczny do skorzystania z uprawnienia do usunięcia drzew bez zezwolenia – nie można przyjąć, że drzewa te rosły wyłącznie na nieruchomości stanowiącej własność osoby fizycznej.

 

Ponadto sąd wyjaśnił, że odpowiedzialność administracyjna za usunięcie drzew bez zezwolenia nie jest oparta na zasadzie winy, lecz ma charakter obiektywny. Oznacza to, że wyłączną i wystarczającą podstawą nałożenia kary administracyjnej jest działanie bezprawne, tj. w omawianej sprawie sprzeczne zarówno z wymogiem uprzedniego uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew, jak i z wymogiem uzyskania zgody posiadacza nieruchomości sąsiedniej. Bezprawne usunięcie drzew stanowi zatem delikt administracyjny, w którym nie bada się stopnia zawinienia strony, ani nieokreślonych ustawowo okoliczności, które mogłyby wyłączyć odpowiedzialność w tym zakresie.

 

Wyrok WSA w Białymstoku z 11 października 2018 r., sygn. akt II SA/Bk 412/18

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.