|
Zmianę lidera odnotowujemy wśród miast wojewódzkich – najtańszy od lat Białystok został „zdetronizowany” przez Toruń. W grupie miast na prawach powiatu stabilna czołówka oszczędnych urzędów to Sosnowiec i Suwałki. W kategorii miast powiatowych od lat wyróżniają się bardzo tanie urzędy Złotowa, Sokółki i Ełku, który jest zresztą absolutnym liderem wśród samorządów gminnych z wydatkami na administrację poniżej 99 złotych na jednego mieszkańca. Już po raz szósty przedstawiamy ranking samorządów, których wydatki na administrację (w przeliczeniu na jednego mieszkańca) są najniższe. Tak jak co roku, zestawienie to jest najbardziej skomplikowane ze wszystkich rankingów publikowanych we „Wspólnocie”. Jednostki samorządowe dzielimy bowiem nie – jak w innych rankingach – na 7 grup, lecz aż na 14, a ranking jest przeprowadzany dla każdej z tych grup oddzielnie. To niezbędne, bo wydatki na administrację są ściśle związane z wielkością samorządu – im liczba ludności jest niższa, tym wydatki w przeliczeniu na 1 mieszkańca wyższe. Zatem niesprawiedliwe byłoby porównywanie w jednym rankingu na przykład dwóch gmin wiejskich, z których jedna liczy niespełna 3 tys., a druga ponad 15 tys. mieszkańców. Nawiasem mówiąc: zależność, o której mówimy występuje nie tylko w Polsce i trudno od niej uciec. Ciekawe tylko, czy zdają sobie z niej sprawę ci, którzy dążą do podziału jednostek samorządowych (gmin, powiatów) i czy mówią o niej mieszkańcom. Wspomnianą regułę widać zresztą wyraźnie także w tegorocznych zestawieniach. Dla przykładu: wskaźnik poniżej 150 złotych w przeliczeniu na jednego mieszkańca udało się osiągnąć 50 gminom wiejskim mającym ponad 10 tys. mieszkańców, 23 liczącym 5-10 tys. mieszkańców i ani jednej gminie z grupy najmniejszych (poniżej 5 tys. mieszkańców). Bez wydatków na remonty Prezentowany w niniejszym numerze ranking zawiera jedną zmianę metodyczną. W odróżnieniu od obliczeń dokonywanych w poprzednich latach, końcowy wynik nie uwzględnia wydatków na remonty. Są wprawdzie zaliczane do wydatków bieżących, ale jak zwracało uwagę wielu samorządowców polemizujących z ubiegłorocznymi wynikami, nie powtarzają się regularnie. A zatem wskaźnik rankingu uwzględnia wszystkie wydatki bieżące w dziale klasyfikacji budżetowej „administracja publiczna”, z wyłączeniem paragrafu odnoszącego się do remontów. Około 85 proc. wydatków branych pod uwagę w rankingu przypada na działy odnoszące się do funkcjonowania urzędów (gminnych, marszałkowskich, starostw). Dalsze 4 proc. to wydatki na utrzymanie rad (najwięcej – bo prawie 4,5 proc. wydatków bieżących na administrację – pochłania utrzymanie rad w gminach wiejskich, a najmniej – 2,3 proc. – w miastach na prawach powiatu), a pozostałe 11 proc. to inne rozdziały mieszczące się w ramach działu „administracja publiczna”. Jeśli chodzi o rodzaje wydatków, to zdecydowanie dominują obciążenia związane z wynagrodzeniami (70 proc.), a dalsze miejsca zajmują zakupy usług (prawie 13 proc.), zakup materiałów i wyposażenia (ponad 7 proc.) oraz diety radnych (ponad 3 proc.).
| Musisz się zalogować |
|---|
 | Aby uzyskać dostęp do płatnej części portalu musisz się zalogować (szary pasek w górnej części strony). Jeśli nie posiadasz jeszcze konta - załóż je sobie - to nic nie kosztuje (link "Załóż konto" w pasku logowania). |
|
|