Zadłużenie samorządów 2006 Drukuj
Autor: Paweł Swianiewicz   
07 Sty 2006, 00:00

W wielu krajach zadłużanie samorządów jest dozwolone tylko na finansowanie inwestycji. Polskie prawo nie czyni tu jednak żadnej różnicy, a sprawozdawczość budżetowa nie pozwala rozróżnić celu zadłużenia. Dlatego zaciąganie kredytów przeznaczanych na łatanie dziur w budżecie bieżącym nie należy do rzadkości.

 

Samorządy w Polsce coraz odważniej posługują się długiem jako źródłem finansowania swoich przedsięwzięć. Wprawdzie przyrost zadłużenia w 2004 r. był najniższy na przestrzeni ostatnich lat (patrz rysunek 1), ale nie zmienia to faktu, że we wszystkich kategoriach jednostek samorządowych, oprócz województw, był to kolejny rok wzrostu poziomu zobowiązań finansowych.

Samo zjawisko wzrostu zadłużenia nie jest niczym złym. Dług samorządów pozostaje bardzo niewielką częścią długu publicznego (jest kilkadziesiąt razy niższy od długu sektora centralnego) i ma minimalny wpływ na sytuację makroekonomiczną kraju. Z bardzo nielicznymi wyjątkami utrzymuje się także na bezpiecznym poziomie i jednostki samorządowe raczej nie mają kłopotów z bieżącą regulacją swoich zobowiązań.

 

Niebezpieczne zjawisko?

Jeśli chodzi o wspomniane wyjątki, w 2004 roku szeroko opisywane na łamach prasy (w tym „Wspólnoty” – nr 14, 16, 21, 23/2004) były kłopoty trzech gmin wiejskich: Stepnicy, Brzozia i Otmuchowa. W sierpniu 2004 Stepnica i Otmuchów otrzymały nisko oprocentowaną (3,125 proc.) pożyczkę z budżetu państwa na realizację programów naprawczych. Sytuacja tych gmin nie zmienia jednak ogólnego obrazu, choć niektórzy specjaliści uważają, że pomoc z budżetu państwa udzielona gminom-bankrutom to niebezpieczny sygnał zarówno dla samorządów, jak i kredytodawców.

Struktura zadłużenia gmin i miast na prawach powiatów – dwóch zdecydowanie największych samorządowych kredytobiorców – została przedstawiona na rysunku 2 i 3. Jak widać, zdecydowanie dominującą częścią zadłużenia są kredyty w bankach komercyjnych i pożyczki z funduszy celowych. W dużych miastach istotniejsze, ale bardzo powoli rosnące źródło to także obligacje komunalne. Biorąc zresztą pod uwagę ich dominujący charakter w Polsce (emisje prywatne, często kupowane w całości przez bank-emitent) w praktyce obligacje są najczęściej inaczej nazywaną formą kredytu bankowego. Pozytywnym zjawiskiem jest zmniejszenie się – w porównaniu z sytuacją kilka lat temu – wielkości „zobowiązań wymagalnych”, a więc mówiąc prostszym językiem, niezapłaconych faktur za wykonane dla samorządu usługi lub dostarczone dobra.


Musisz się zalogować
ZablokowanyAby uzyskać dostęp do płatnej części portalu musisz się zalogować (szary pasek w górnej części strony). Jeśli nie posiadasz jeszcze konta - załóż je sobie - to nic nie kosztuje (link "Załóż konto" w pasku logowania).