Inwestycje w infrastrukturę techniczną 2006 Drukuj
Autor: Paweł Swianiewicz   
14 Paź 2006, 00:00

Wśród miast wojewódzkich po raz pierwszy od 2002 roku na szczycie rankingu znalazła się Warszawa, zamieniając miejscem z Katowicami. Zwraca uwagę systematyczna, trwająca już kilka lat poprawa pozycji Poznania oraz spektakularny awans Torunia – z 12. na 6. W dziesięciu miastach na prawach powiatu wydatki na inwestycje infrastrukturalne wzrosły w porównaniu z rokiem ubiegłym ponad dwukrotnie. Duże zmiany zaszły wśród miast powiatowych, małych i powiatów.

 

O ile rok 2004 był – pierwszym po kilkuletniej przerwie – dobrym dla inwestycji komunalnych, to 2005 można określić mianem bardzo dobrego. Najkrótszym uzasadnieniem dla tej tezy są dane przedstawione na rysunku 1. Okres 1999–2003 charakteryzuje spadek inwestycji komunalnych. Natomiast rok 2005 to już drugi kolejny rok ich wzrostu, o prawie dwa i pół miliarda złotych w porównaniu z rokiem poprzednim i prawie pięć miliardów złotych w porównaniu z 2003. W ciągu ostatnich dwóch lat przyrost w y niósł więc ponad jedną trzecią wartości wyjściowej! Jeszcze nigdy w historii polskich samorządów po 1990 roku wydatki majątkowe nie były tak wysokie.

Czemu zawdzięczamy tę zmianę? Po pierwsze, prorozwojowej postawie samorządów, które umieją wybrać i odpowiednio przygotować projekty. Po drugie, poprawiającej się koniunkturze gospodarczej, dzięki której budżety lokalne i regionalne dysponują coraz większą ilością pieniędzy. W jakiejś mierze pozytywny wpływ wywarła też nowa ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, uchwalona w końcu 2003 roku. Daleka od doskonałości, ale zapewniająca samorządom większe środki niż to miało miejsce przedtem. Najważniejszym jednak czynnikiem było przystąpienie Polski do Unii Europejskiej i rosnący strumień środków z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności. W 2005 r. w śród wydatków samorządowych znajdujemy ponad 5 miliardów złotych pochodzących ze źródeł zagranicznych – trzykrotny wzrost w porównaniu z rokiem 2003 i siedmiokrotny w porównaniu z 2002. Znaczną część tych pieniędzy przeznaczono na inwestycje. W 2005 niemal co czwarta złotówka zainwestowana przez samorządy łączyła się z którymś z programów zagranicznych. Dokładniejsze omówienie tego zagadnienia opublikujemy przy okazji oddzielnego rankingu, który pojawi się na łamach „Wspólnoty” pod koniec tego roku.

 

Założenia metodyczne rankingu

W prezentowanym już po raz piąty rankingu zajmujemy się jednak nie wszystkimi inwestycjami, a tymi, które wiążą się z rozwojem infrastruktury technicznej. Nie sugerujemy, że są one ważniejsze na przykład od oświatowych czy dotyczących kultur y. Ale warto się im przyglądać, bo są najbardziej bezpośrednio powiązane z warunkami stwarzanymi dla rozwoju gospodarczego (oczywiście na gospodarkę wpływa też stan oświaty, ale jest odczuwalny w dłuższym okresie). Inwestycje samorządowe w infrastrukturę techniczną koncentrują się w trzech działach:

transport (przede wszystkim remonty i budowa dróg administrowanych przez samorządy, ale także tabor związany z lokalnym transportem zbiorowym),

gospodarka komunalna (sieci wodociągowe i kanalizacyjne, oczyszczalnie ścieków, wysypiska śmieci, oświetlenie ulic itp.); do tej branży, obok działów klasyfikacji budżetowej: „gospodarka komunalna” oraz „zaopatrzenie w energię elektryczną, gaz i wodę”, zaliczamy też wydatki na infrastrukturę wiejską, klasyfikowane zazwyczaj do działu „rolnictwo”,

gospodarka mieszkaniowa.

Bierzemy pod uwagę wydatki wyrażone w cenach stałych z 2005 roku, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, liczone jako średnia z ostatnich trzech lat (tym razem brane są pod uwagę lata 2003 2005).

Po raz drugi zestawienie wszystkich wydatków inwestycyjnych uzupełniamy zestawieniem według wydatków sfinansowanych ze środków własnych – to znaczy bez otrzymanych dotacji inwestycyjnych. Niektórzy samorządowcy sugerują, że o prawdziwej aktywności władz lokalnych świadczą inwestycje ze środków własnych, a nie takie, w których jedyny wysiłek polegał na „wychodzeniu” dotacji. Jest to podejście kontrowersyjne, szczególnie w ostatnich latach, kiedy umiejętność efektywnego wykorzystania środków unijnych przyrównuje się czasem do polskiej „racji stanu”. „Wychodzenie” dotacji, a zwłaszcza jej zdobycie w mających quasi-konkursowy charakter programach unijnych też wymaga realnego wysiłku i często kompetentnego grona pracowników (lub konsultantów) przygotowujących wniosek. Faktem jest natomiast, że pominięcie dotacji znacznie więcej mów i nam o zdolności do samodzielnego generowania rozwoju. Przyznając więc, że spojrzenie z punktu widzenia zdolności wygospodarowywania własnych środków jest również bardzo ważne, począwszy od rankingu opublikowanego dwa lata temu, w zestawieniu dokładamy jeszcze jedną kolumnę, pokazującą, ja k wyglądałoby, gdybyśmy pominęli środki uzyskane za pośrednictwem dotacji.


Musisz się zalogować
ZablokowanyAby uzyskać dostęp do płatnej części portalu musisz się zalogować (szary pasek w górnej części strony). Jeśli nie posiadasz jeszcze konta - załóż je sobie - to nic nie kosztuje (link "Załóż konto" w pasku logowania).