Samorządy nie powinny się bać zielonych obligacji

Autor: Małgorzata Zielińska, Tomasz Kołodziejczyk / 07.10.2019
W samorządach
Unia Europejska chce do 2030 roku ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 40 proc. Tak ambitny cel będzie wymagał znacznych inwestycji w infrastrukturę mieszkaniową i przemysłową oraz technologie niskoemisyjne. Dużą ich część będą musiały ponieść jednostki samorządu terytorialnego. Zdaniem ekspertów DNB Bank Polska rozwiązaniem mogą być zielone obligacje (ang. green bonds), czyli papiery wartościowe, z których finansowane są inwestycje chroniące środowisko.

Z raportu „Dlaczego warto emitować i inwestować w zielone obligacje?”, przygotowanego przez DNB Bank Polska i KPMG wynika, że w najbliższych latach rynek zielonych obligacji ma szanse na bardzo szybki rozwój. Ich udział w globalnym rynku obligacji wynosił dotąd około 2 proc. Ale już w pierwszym kwartale tego roku było to 4,4 proc.

 

Zielone obligacje są to obligacje ze ściśle określonym i monitorowanym celem emisji. Głównym czynnikiem odróżniającym je od tradycyjnych jest „zieloność” celu emisji. Jego realizacja ma wpłynąć pozytywnie na środowisko naturalne, na przykład zwiększyć produkcję energii z odnawialnych źródeł czy obniżyć emisję zanieczyszczeń. Mogą one sfinansować różnego rodzaju cele, na przykład instalacje wykorzystujące źródła energii odnawialnej, transport publiczny, zrównoważone gospodarowanie zasobami wodnymi i ściekami, zielone budownictwo czy ochronę bioróżnorodności.

 

Jak wynika z raportu DNB i KPMG globalna wartość zielonych obligacji wyniosła w 2017 roku 162,1 mld dolarów. W 2018 roku było to 167,3 mld dolarów. Od czasu pierwszej zielonej obligacji wyemitowanej w 2007 roku przez Europejski Bank Inwestycyjny ich wartość do czerwca tego roku wyniosła około 550 mld euro. Tylko w pierwszym półroczu tego roku było to już 100 mld euro. Szacunki rynkowe mówią o tym, że w całym 2019 roku wartość wyemitowanych obligacji sięgnie 250 mld dolarów.

 

– Na światowym i europejskim rynku finansowym wyraźnie zauważalny jest trend związany z angażowaniem się w zrównoważone inwestycje, w szczególności poprzez emitowanie i nabywanie zielonych obligacji. W tym zakresie Europa jest światowym liderem. Drugie i trzecie miejsce zajmują odpowiednio Azja i Ameryka Północna. Ponadto warto zauważyć, że wolumen zielonych obligacji wyemitowanych na świecie przez jednostki samorządu terytorialnego według stanu na koniec pierwszego półrocza 2019 roku uległ podwojeniu w stosunku do pierwszego półrocza 2018 roku – mówi Tomasz Kołodziejczyk, menedżer w dziale usług doradczych w zespole zarządzania ryzykiem finansowym w KPMG w Polsce. Z europejskich krajów najaktywniejsze pod tym względem są Francja, Niemcy oraz Holandia.

 

Jak wynika z raportu DNB i KPMG, prawie połowa ze wszystkich europejskich „zielonych” emitentów to instytucje niefinansowe, którym przypisać można około jednej trzeciej wolumenu ogółu zielonych emisji. Z kolei jednostki samorządu terytorialnego, rządy państw i organizacje kontrolowane oraz finansowane przez rządy stanowią wspólnie również około jednej czwartej wszystkich emitentów i odpowiadają za około 40 proc. wolumenu emisji.

 

UE zachęca, a polskie samorządy wciąż się boją.

Polska w 2016 roku jako pierwszy kraj na świecie wyemitowała obligacje rządowe określone mianem zielonych o wartości 750 mln euro. Z kolei na początku 2018 roku i w lutym tego roku polski rząd wyemitował zielone papiery warte łącznie 3 mld euro, a Ministerstwo Finansów zapowiedziało cykliczną emisję takich obligacji. – W Europie nie brakuje przykładów miast, które wyemitowały zielone obligacje. Pod tym względem przodują samorządy w Szwecji i Francji, które aktywnie wykorzystują ten instrument już od kilku lat. Pierwszy na świecie emitent municypalny, region Île-de-France, jest również największym emitentem w swojej kategorii sektorowej. Kolejne największe pod względem wolumenu zielonych emisji samorządy to Sztokholm i Goteborg. Praktyka europejskich samorządów pokazuje, że zielone obligacje cieszą się większym zainteresowaniem inwestorów niż obligacje tradycyjne – mówi Małgorzata Zielińska, Dyrektor Biura Sektora Publicznego w DNB Bank Polska. – W Polsce póki co żaden samorząd nie zdecydował się na taki krok. Z tego, co wiemy przygotowania w niektórych miastach już trwają i to tylko kwestia czasu, kiedy to nastąpi.

 

Jedną z poważniejszych barier rozwoju rynku zielonych obligacji w Polsce są wyższe, niż przy standardowych obligacjach, koszty transakcyjne. Zieloność celu emisji oraz proces monitorowania przekazywania środków na ten cel powinny zostać uwiarygodnione niezależną weryfikacją przeprowadzoną przez zewnętrzną i niezależną instytucję oraz ewentualną certyfikacją nadaną przez uznaną organizację ustanawiającą kryteria zieloności emisji (np. Climate Bonds Initiative).

 

Obecnie rynek zielonych obligacji chce również uregulować Komisja Europejska. W czerwcu zapowiedziano utworzenie unijnych norm. Ma to pomóc w określeniu, która inwestycja zasługuje na miano „zielonej”, a która nie, by uniknąć takiej sytuacji, w której zielone obligacje finansują na przykład rozwój nieekologicznych gałęzi przemysłu. Komisja zaleca również utworzenie scentralizowanego systemu akredytacji dla zewnętrznych weryfikatorów, a także wprowadzenie zachęt w celu zwiększenia wzrostu emisji zielonych obligacji i powiązań z innymi zrównoważonymi instrumentami finansowymi.

 

Dzięki zielonym obligacjom polskie miasta mogłyby przyspieszyć, skonsolidować i w lepszym stopniu skoordynować swoje działania na rzecz poprawy jakości środowiska i przeciwdziałać tak ważnym problemom, jak smog czy ograniczony dostęp do wody. – Obok względów finansowych zachętą do stania się pionierem w emisji zielonych obligacji powinna być wzrastająca świadomość społeczeństwa. Ludzie coraz większą wagę przywiązują do tego, na jaki cel i w jaki sposób są wydawane publiczne pieniądze. Rosnąca świadomość ekologiczna będzie sprzyjać tego typu inicjatywom – mówi Małgorzata Zielińska.

 

Na koniec pierwszego półrocza 2019 roku większość inwestycji finansowanych za pomocą zielonych obligacji obejmowało energetykę odnawialną, transport niskoemisyjny i zielone budownictwo oraz termomodernizację. Już teraz na polskim rynku realizowanych lub planowanych jest wiele inwestycji dotyczących ww. sektorów, które potencjalnie mogłyby zostać sfinansowane za pomocą zielonych obligacji.

 

DNB Bank Polska

DNB Bank Polska S.A. jest obecny w Polsce od 2002 roku. Właścicielem Banku jest Grupa DNB – największa norweska grupa finansowa, legitymująca się wysokimi długoterminowymi ratingami (AA- wg Standard&Poor’s oraz Aa2 wg Moody’s). Grupa prowadzi swoją działalność w 16 krajach. DNB posiada oddziały w najważniejszych centrach finansowych świata, m.in. w Londynie, Nowym Jorku czy Singapurze, a akcje notowane są na giełdzie w Oslo. DNB Bank Polska S.A. to specjalistyczny bank korporacyjny obsługujący duże przedsiębiorstwa i sektor publiczny. Skupia się na obsłudze i finansowaniu firm z wybranych sektorów, takich jak: energetyka, w tym odnawialne źródła energii, handel hurtowy i detaliczny, komunikacja i technologie, motoryzacja, opakowania, produkcja żywności, usługi.

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.