Muzea przyjazne dzieciom

Autor: Dominik Krzysztofowicz / 07.09.2018
W samorządach Rankingi
Chcąc przyciągnąć dzieci i całe rodziny, muzea nie mają łatwego zadania. Muszą walczyć z multipleksami i galeriami handlowymi oferującymi coraz więcej rozrywek. W tych staraniach radzą sobie jednak coraz lepiej. Multimedia, strefy i pokoje gier, sale i place zabaw, do tego szatnie i toalety przystosowane dla maluchów, przewijaki, pokoje do karmienia stają się coraz bardziej powszechne. Przedstawiamy ranking muzeów przyjaznych dzieciom, mogących być wzorem dla innych placówek. Wśród najlepszych są Muzeum Śląskie, Kaszubski Park Etnograficzny we Wdzydzach Kiszewskich i Muzeum Dla Dzieci w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie.

Recept na sukces nie brakuje. Trendem, który sprawdza się na całym świecie, są inwestycje w interaktywne urządzenia. Mamy wysyp centrów nauki, które pod tym względem są niezrównane. Ale metodę świetnie opanowały też tradycyjne placówki muzealne. Multimedia zachęcają wszystkich – najmłodszych, nieco starszych, ale i tych najstarszych turystów, którzy często mogą poczuć się jak dzieci.

Dzieciom mnogość kolorowych ekranów i ruchomych elementów jednak nie wystarcza. One i ich rodzice mają swoje indywidualne oczekiwania, które najbardziej ujawniają się wtedy, kiedy nie są spełnione, gdy na przykład toaleta lub umywalka umieszczone zostały za wysoko, gdy brakuje przewijaka i pieluszkę trzeba zmienić na ławce w ogólnodostępnej sali.

Sprawdziliśmy, jak samorządowe muzea przygotowały się na wizyty dzieci zarówno pod względem tematyki wystaw, udogodnień, jak i miejsc zabaw i odpoczynku. Zapytaliśmy o to wszystkie miasta wojewódzkie i wszystkie urzędy marszałkowskie (za dopuszczalne uznaliśmy współprowadzenie z ministerstwem). Odpowiedzi poddaliśmy wnikliwej, choć subiektywnej, ocenie, czego wynikiem jest niniejszy ranking.

 

Wszystko, czego można dotknąć

Im człowiek młodszy, tym bardziej ciekawski – niestety ta cecha, która warunkuje chęć poznawania świata, zazwyczaj zanika z wiekiem. Wniosek z tego taki, że muzea, w których eksponaty zamknięto w szklanych gablotach, niekoniecznie będą w stanie zainteresować dzieci. Najmłodsi są szczęśliwi wtedy, kiedy mogą dotknąć i przekonać się, o co w tym chodzi. I to właśnie było jednym z elementów przez nas ocenianych (do zdobycia było 6 punktów). Najwyższą notę w tej kategorii zyskały trzy placówki: sklasyfikowane ostatecznie na 1. i 2. miejscu Muzeum Śląskie i Kaszubski Park Etnograficzny oraz Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie (4. miejsce).

Muzeum Śląskie to młoda placówka, stworzona w starej kopalni już w epoce, w której multimedia stały się modne. Z kolei Muzeum Inżynierii Miejskiej z założenia skłania gości do udziału w eksperymentach, co wymusiło zainstalowanie interaktywnych eksponatów (więcej na ten temat w artykułach poświęconych konkretnym placówkom).

Zaskoczył nas jednak Kaszubski Park Etnograficzny we Wdzydzach Kiszewskich. Nie ma co ukrywać – to skansen, za to nietypowy, przełamujący stereotypy. 112-letnie muzeum na 200 mkw. pokazuje, dlaczego warto i jak tworzyć takie placówki na świeżym powietrzu. Nie brakuje urządzeń multimedialnych, ale przede wszystkim ciekawych ekspozycji interaktywnych, które uczą poprzez zabawę.

 

Bez placu zabaw ani rusz

Nawet najciekawsze multimedia w końcu znudzą, a już na pewno zmęczą – zarówno maluchy, jak i opiekunów. Każdy rodzic wie, że najlepiej odpocząć na placu zabaw. Nie brakuje tam innych dzieci, a same place są (a przynajmniej powinny być) bezpieczne i dawać dużo frajdy.  Dlatego ocenie poddaliśmy przygotowanie przez muzea specjalnych pomieszczeń: sal zabaw, sal prac artystycznych.

Tutaj najlepiej wypadły dwa muzea i dostały od nas maksymalną liczbę punktów: Muzeum Śląskie oraz Kaszubski Park Etnograficzny. Pierwsze oferuje specjalną strefę gier dla całej rodziny ze stolikami wyposażonymi w multimedialne blaty. Drugie znów zaskakuje. Przygotowano tam bezpieczną salę z miękkimi, bezpiecznymi i przyjemnymi w dotyku miniaturami domków, matami sensorycznymi i ręcznie uszytymi zabawkami przypominającymi zwierzęta i sprzęty gospodarskie. Ciekawe jest też Muzeum Zabawy i Zabawek, które oferuje m.in. pomieszczenie z grami planszowymi.

 

Udogodnienia dla małych i dużych

Podstawą udanej wizyty w muzeum są windy i podjazdy dla wózków oraz przewijaki. Jedyną placówką, która w tej kategorii uzyskała maksimum punktów, jest zwycięzca rankingu. To niedościgniony wzór – ma szatnię z nisko zawieszonymi wieszakami czy skrzynki, na których można stanąć, aby dostać się do wyżej umieszczonych eksponatów. Dobrą praktyką, którą zaobserwowaliśmy w kilku placówkach, są toalety dla najmłodszych (niskie sedesy i umywalki), możliwość wypożyczenia wózka do wożenia dzieci (szczególnie w skansenach) czy koca do piknikowania, a także pokoje dla karmiących matek.  

 

Nauka przez zabawę

Z wizyty w muzeum każdy powinien wynieść trochę wiedzy, niezależnie czy ma 6, czy 60 lat. Dlatego zapytaliśmy muzealników o ofertę warsztatów i zajęć. Ocenialiśmy też przystosowane dla najmłodszych trasy zwiedzania. Jedno można przyznać: kreatywności w wymyślaniu zajęć nie brakuje. Wszystkie placówki przygotowały oferty na piątkę. Nie sposób opisać wszystkie pomysły, nawet gdybyśmy poświęcili im całą gazetę, dlatego o tych najciekawszych przeczytacie na kolejnych stronach. 

Mniejsze znaczenie dla wyników rankingu miały nagrody i wyróżnienia, jakie otrzymały poszczególne placówki. Można było za to dostać maksymalnie 5 punktów. Sprawdziliśmy też, które muzea są najchętniej odwiedzane przez dzieci (wzięliśmy dane za 2017 rok) i przyznaliśmy od 0,3 do 3,9 pkt. Liczba punktów dlatego jest mała, żeby frekwencja nie miała decydującego wpływu na ostateczną pozycję.

W tabelce rankingowej dodatkowo można sprawdzić, ile samorządy wydają rocznie na utrzymanie muzeum – ten element nie miał żadnego wpływu na wynik rankingu, ale pokazuje, że przygotowane na wizyty najmłodszych placówki nie muszą generować ogromnych kosztów.

 

Cały ranking wraz z tabelą rankingową do przeczytania w najnowszym 19. numerze "Wspólnoty" oraz TUTAJ

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.