Rewolucji w podziale subwencji na razie nie będzie

Autor: Andrzej Gniadkowski / 03.04.2018
W samorządach
Uwzględnienie w algorytmie podziału subwencji oświatowej liczby oddziałów szkolnych – przewidywał projekt zmian w rozporządzeniu dotyczącym podziału kwot na oświatę. Prace nad projektem zostały na razie zawieszone.

Projekt zmian w sposobie podziału części oświatowej subwencji ogólnej, który był prezentowany na posiedzeniach zespołu ds. edukacji Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego na razie nie jest procedowany. Na przyszły rok planowane są za to zmiany w subwencjonowaniu szkół branżowych – zapewniła wiceminister edukacji narodowej Marzena Machałek podczas posiedzenia plenarnego KWRiST (28 marca).

 

Chodzi o pomysł zmian w podziale subwencji ogólnej, który pojawił się jeszcze w zeszłym roku, ale prace nad nim znacząco się opóźniały. Ostatecznie na prośbę przewodniczącego Związku Gmin Wiejskich, oraz współprzewodniczącego Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu KWRiST Marka Olszewskiego, projekt był dwukrotnie omawiany na marcowych posiedzeniach zespołu. Projekt zebrał wiele negatywnych opinii głównie ze strony Unii Miasteczek Polskich.

 

– Z posiadanych przez nas informacji wynika, że na ewentualnej realizacji powyższej koncepcji największe straty, sięgające nawet kilkanaście procent dotychczas otrzymywanej subwencji oświatowej, miałyby ponieść duże i małe miasta oraz wszystkie te gminy, w których liczebność uczniów w oddziałach przekracza 18 osób – napisała Unia Miasteczek Polskich w piśmie przesłanym do MEN i Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

 

Zdaniem Unii Miasteczek na ewentualnej realizacji powyższej koncepcji największe straty, sięgające nawet kilkanaście procent dotychczas otrzymywanej subwencji oświatowej, miałyby ponieść duże i małe miasta oraz wszystkie te gminy, w których liczebność uczniów w oddziałach przekracza 18 osób.

 

Symulacja wpływu zmiany w podziale subwencji na samorządy w zależności od liczby uczniów na oddział przedstawiona przez MEN podczas posiedzeń zespołów.

 

 

Według symulacji MEN opartej o oddziały w szkołach podstawowych, na nowym podziale straciłyby te gminy, które posiadają oddziały średnio większe niż 16 uczniów, w przypadku szkół wiejskich (i miasteczek do 5 tys. mieszkańców) i 21 uczniów na oddział w przypadku szkół miejskich. Zyskałyby pozostałe samorządy. Oznacza to też stratę dla wszystkich tych gmin wiejskich i małych miasteczek, które często kosztem wielu wyrzeczeń dostosowały swoją sieć do elementów algorytmu. 

 

Zdaniem Eugeniusza Gołembiewskiego, burmistrza Kowala i członka zarządu Unii Miasteczek Polskich z przeprowadzonych symulacji wynika, że wprowadzenie w życie powyższej koncepcji spowodowałoby katastrofę finansową dla kilkuset samorządów, z których znaczna część straciłaby płynność finansową.

 

Jak zauważa Gołembiewski z ostatniego zestawienia dotyczącego nadwyżek operacyjnych samorządów, dostępnego na stronie Ministerstwa Finansów wynika, że w 2016 roku nadwyżka operacyjna wszystkich JST wyniosła 25 mld zł i miały ją wszystkie JST, z wyjątkiem 12 gmin i 3 powiatów. Tego rodzaju pozytywna informacja może skłaniać do oceny, iż sytuacja finansowa JST, z małymi wyjątkami, jest bardzo dobra. – Takie myślenie jednak jest z gruntu błędne, a to dlatego, że dostępne na stronie Ministerstwa Finansów zestawienie dotyczące nadwyżek operacyjnych poszczególnych gmin, powiatów i województw pokazuje nadwyżki operacyjne „brutto”, które nie uwzględniają zobowiązań poszczególnych samorządów z tytułu spłaty zadłużenia i jego obsługi – tłumaczy burmistrz Kowala.

 

Przy okazji Unia Miasteczek Polskich wnosi o to, aby Ministerstwo Finansów podawało do publicznej wiadomości dane dotyczące nadwyżek operacyjnych nie tylko brutto, ale przede wszystkim netto, bo tylko na tej podstawie można oceniać realną kondycję finansową samorządów. Jest to szczególnie ważne w kontekście nakładania na samorząd nowych zadań lub zwiększania kosztów zadań już realizowanych.

 

Poniżej założenia propozycji nowego algorytmu podziału części oświatowej subwencji ogólnej:

 

 

 

Poza wszystkim, zmiany te bardzo znacząco skomplikowałyby algorytm podziału subwencji oświatowej, który już obecnie nie należy do najprostszych konstrukcji. Jednym z dodatkowych problemów dla samorządów byłoby rozbicie standardu A, który dziś jest najlepszym testem na adekwatność kwoty części oświatowej subwencji ogólnej w budżecie państwa.

 

Zmiany w podziale subwencji na przyszły rok w części dotyczącej szkół branżowych sprowadzają się do propozycji uzależnienia subwencji dla JST nie tylko od kosztowności nauczania w danym zawodzie (obecnie już wprowadzone), ale też atrakcyjności zawodu. Jak dowiedzieliśmy się w MEN zmiany te mogłyby polegać na podziale zawodów np. na 4 grupy atrakcyjności pod kątem rynku pracy.

 

 

Podziel się!

Aby dodać komentarz, zaloguj się.